Prowizja procentowa vs stała opłata: ile naprawdę oddajesz platformie
Dwa sklepy sprzedają tyle samo. Jeden oddaje platformie kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, drugi kilkaset. Różnica nie leży w obrocie, tylko w tym, jak liczy się rachunek.
Prowizja procentowa rośnie razem z wartością koszyka - stała opłata kwotowa nie. Przy koszyku 3 000 zł to 87 zł prowizji wobec 1,50 zł stałej opłaty. Im droższe produkty sprzedajesz, tym mocniej procent uderza w marżę.
Ta sama sprzedaż, dwa różne rachunki
Wyobraź sobie sklep, który sprzedaje w miesiącu 200 zamówień po średnio 3 000 zł. Obrót: 600 000 zł. Teraz policzmy, co zostaje w kieszeni przy dwóch modelach rozliczenia.
Przy prowizji 2,9% od wartości koszyka każde zamówienie kosztuje 87 zł. Dwieście zamówień to 17 400 zł miesięcznie oddane platformie.
Przy stałej opłacie kwotowej to samo zamówienie kosztuje 1,50 zł - niezależnie od tego, czy klient kupił skarpetki, czy rower elektryczny. Dwieście zamówień to 300 zł.
Różnica: 17 100 zł miesięcznie przy identycznej sprzedaży. To nie jest optymalizacja podatkowa ani sztuczka księgowa. To po prostu inny sposób liczenia tego samego rachunku.
Dlaczego procent boli akurat tam, gdzie boli najbardziej
Prowizja procentowa ma jedną wredną właściwość: rośnie dokładnie wtedy, gdy sprzedajesz drożej. A drożej sprzedajesz zwykle produkty, w które włożyłeś więcej pracy, więcej kapitału i które długo leżały w magazynie.
Popatrz na to z perspektywy marży, a nie obrotu:
| Wartość koszyka | Prowizja 2,9% | Stała opłata | Różnica |
|---|---|---|---|
| 80 zł | 2,32 zł | 1,50 zł | 0,82 zł |
| 300 zł | 8,70 zł | 1,50 zł | 7,20 zł |
| 1 200 zł | 34,80 zł | 1,50 zł | 33,30 zł |
| 3 000 zł | 87 zł | 1,50 zł | 85,50 zł |
| 8 000 zł | 232 zł | 1,50 zł | 230,50 zł |
Przy koszyku za 80 zł różnica jest do przeżycia. Przy koszyku za 8 000 zł oddajesz platformie 232 zł od jednej transakcji - często więcej, niż wynosi Twoja marża na tańszym produkcie z tego samego sklepu.
Sklep z elektroniką, meblami, rowerami czy sprzętem budowlanym płaci procentową daninę od tego, że jego produkty są po prostu drogie. Nie od tego, że platforma wykonała przy nich więcej pracy - bo nie wykonała. Obsłużenie zamówienia za 8 000 zł kosztuje infrastrukturę dokładnie tyle samo, co zamówienia za 80 zł.
Kiedy stała opłata NIE jest tańsza
Uczciwie: są sklepy, dla których prowizja procentowa wychodzi taniej. To sklepy z bardzo niskim koszykiem.
Przy koszyku 40 zł prowizja 2,9% to 1,16 zł - mniej niż 1,50 zł stałej opłaty. Jeśli sprzedajesz drobiazgi za kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych, procent może być dla Ciebie korzystniejszy. Próg opłacalności przy stawce 2,9% wypada w okolicach 52 zł koszyka: powyżej tej kwoty stała opłata zaczyna wygrywać, poniżej - przegrywa.
Warto to policzyć na swoich danych, a nie na czyichś. Zajrzyj do panelu, sprawdź średnią wartość koszyka z ostatnich trzech miesięcy i pomnóż przez stawkę prowizji, którą płacisz dziś. Potem porównaj z liczbą zamówień pomnożoną przez stałą opłatę. Zajmuje to pięć minut i zwykle kończy się zaskoczeniem - w jedną albo drugą stronę.
Drobny druk, który zjada resztę
Sam procent to nie wszystko. Przy porównywaniu ofert warto sprawdzić trzy rzeczy, które łatwo przeoczyć:
- Czy prowizja liczy się od kwoty z wysyłką? Jeśli tak, płacisz procent także od pieniędzy, które i tak oddasz kurierowi.
- Czy prowizja wraca przy zwrocie towaru? W wielu modelach nie wraca. Klient oddaje produkt, Ty oddajesz mu pieniądze - a prowizja od tej transakcji zostaje u platformy.
- Czy stawka jest jedna, czy rośnie z metodą płatności? Karta, raty i płatności odroczone potrafią mieć własne, wyższe widełki.
To są pytania, które warto zadać dostawcy przed podpisaniem umowy, a nie po pierwszej fakturze.
Jak liczymy to u nas
W DoSwiftly nie ma opłaty liczonej jako procent od wartości koszyka. Jest stała opłata kwotowa od opłaconego zamówienia: 1,50 zł w modelu Pay-as-you-go, 0,25 zł w planie Wzrost (przy abonamencie 299 zł miesięcznie). Zamówienie za 80 zł i zamówienie za 8 000 zł kosztują tyle samo, bo tyle samo kosztują nas naprawdę.
Trzy rzeczy dopowiadamy od razu, żeby nie było niedomówień. Po pierwsze: opłata naliczana jest wyłącznie od zamówień opłaconych - porzucony koszyk i nieopłacone zamówienie nie kosztują ani grosza, a zamówienie za pobraniem liczy się jako opłacone dopiero wtedy, gdy paczka zostanie doręczona. Po drugie: opłata nie wraca przy zwrocie - tak jak w wielu modelach procentowych, tyle że u nas zostaje stała kwota, a nie procent od koszyka. Po trzecie: prowizja operatora płatności (PayU, Przelewy24) to osobny koszt, który płacisz tak samo u każdego dostawcy. Nikt tego nie zlikwiduje, bo to opłata banku i organizacji kartowych, a nie platformy sklepowej.
Chcesz zobaczyć, jak to wygląda na Twoich liczbach? W cenniku jest kalkulator - wpisujesz liczbę opłaconych zamówień i średni koszyk, a on wskazuje najtańszy plan, mówi, od ilu zamówień opłaca się kolejny, i pokazuje, ile to samo kosztowałoby u konkurencji z prowizją.
Sprawdź to na własnym sklepie
Doładuj saldo i sprzedawaj - bez abonamentu, bez umowy, bez karty na start.